4 zasady bogacenia się wg Johna D. Rockefellera

W szczytowym momencie kariery był niemal cztery razy bogatszy niż dziś Bill Gates. John D. Rockefeller, twórca jednej z najsłynniejszych amerykańskich fortun, dorobił się dzięki oszczędności oraz odważnym inwestycjom.

Zaczynał od zera, a stworzył firmę, która po 20 latach funkcjonowania odpowiadała za przeróbkę 95% amerykańskiej ropy naftowej. Zbudował fortunę, która do dziś daje utrzymanie niemal 200 spadkobiercom. Znany jest także jako jeden z największych dobroczyńców, ponieważ jeszcze za życia rozdał ponad połowę swojego majątku. Czego można się od niego nauczyć o zarządzaniu finansami oraz budowaniu majątku?

1. Krocz niewydeptaną ścieżką

318 miliardów dolarów. Szacuje się, że tyle w przeliczeniu na obecne dolary był wart jego majątek u szczytu rozwoju Standard Oil – założonej przez niego w 1870 r. firmy przetwarzającej ropę naftową.

W wydobycie i przetwórstwo ropy Rockefeller zaangażował się w momencie, gdy na świecie już trwała gorączka czarnego złota, a za pola roponośne w Stanach Zjednoczonych trzeba było płacić krocie. Ale postanowił wejść w biznes inaczej niż wszyscy.

Zamiast od zera inwestować w niezwykle ryzykowną produkcję – co rusz bowiem dochodziło do pożarów szybów, a początkujący przedsiębiorcy tracili całe majątki – Rockefeller postanowił po prostu kupić dobrze funkcjonujące przedsiębiorstwo naftowe za środki zarobione podczas wojny secesyjnej.

W przeciwieństwie do większości przedsiębiorców już obecnych na rynku, którzy szans na zyski z ropy upatrywali w utrzymaniu jej wysokich cen, Johnowi D. Rockefellerowi marzyła się Ameryka, w której każde gospodarstwo domowe będzie miało dostęp do taniego surowca energetycznego. Zyski miały więc płynąć ze sprzedaży niedrogiego surowca na jak największą skalę.

Gdy tylko kupił zakład w Cleveland, Ohio, rozpoczął proces optymalizacji kosztowej produkcji. Jako jeden z pierwszych wpadł na pomysł, by oprócz cennej nafty do masowej sprzedaży wprowadzić także inne produkty powstające przy rafinacji ropy – nadającą się do wytwarzania świec parafinę oraz mazut. Tym samym nie tylko znacznie ograniczył koszty, ale i bardzo zminimalizował ilość toksycznych odpadów.

Zarobione pieniądze oszczędzał i inwestował, wykupując kolejne firmy z branży naftowej. W krótkim czasie przejął 22 z 25 rafinerii w Cleveland. To zwiększyło jego siłę negocjacyjną wobec partnerów biznesowych – wynegocjował takie rabaty na transport swojej ropy koleją, że był w stanie zaoferować najniższe ceny na rynku!

Dzięki jego działalności w ciągu 20 lat ceny ropy spadły z 58 do 8 centów za galon, a przeciętny Amerykanin był w stanie oświetlać swój dom za jeden cent za godzinę. Bazując na swoim własnym przykładzie, Rockefeller bardzo często powtarzał, że aby zbudować majątek, należy kroczyć „niewydeptaną ścieżką”, tj. dojrzeć potencjał biznesowy tam, gdzie inni go nie widzą.

Sam miał wystarczająco wyobraźni, by dostrzec, że to, co do tej pory wydawało się luksusem i przywilejem – ciągłe oświetlenie domu – może stać się rzeczywistością każdego Amerykanina. Dokładnie na tej samej zasadzie swój sukces zbudował Henry Ford, oferując każdemu Amerykaninowi samochód, czy Bill Gates, który wyposażył niemal każde gospodarstwo domowe w Stanach w osobisty komputer. Kto będzie następny?

2. Niech pieniądze pracują na Ciebie, a nie Ty na pieniądze

Ponoć już jako dziecko John D. Rockefeller miał stwierdzić, że ma dwa marzenia: dożyć 100 lat i zarobić 100 tysięcy dolarów.

Zarabiać zaczął bardzo wcześnie. Już w wieku 12 lat dzięki pracy u sąsiadów zaoszczędził pierwsze 50 dolarów, które zamiast wydać, za namową matki pożyczył na procent. Po roku dług został spłacony z odsetkami, co zrobiło na nim ogromne wrażenie. Jak niejednokrotnie wspominał, wówczas postanowił, że to pieniądze będą służyły jemu, a on nie będzie ich niewolnikiem.

Podstawą jego strategii biznesowej było szukanie takich możliwości „współpracy” z firmami na rynku, by generować zysk przy możliwie najmniejszym ryzyku. Dzięki coraz większym możliwościom finansowym zaczął inwestować w firmy z całego łańcucha produkcji ropy – począwszy od producentów maszyn niezbędnych do wydobycia, poprzez firmy zajmujące się chemiczną przeróbką, aż po właścicieli sieci transportu. Robił to głównie poprzez udzielanie im finansowania w zamian za część udziałów.

To właśnie na tej zasadzie zbudował tzw. trust, czyli sieć firm powiązanych strukturą własności, które w sumie odpowiadały za 95% przeróbki ropy naftowej w USA. Jednak w 1911 r. grupa została uznana za monopol, a Sąd Najwyższy nakazał jej rozwiązanie. Na bazie Standard Oil Trust utworzono 34 osobne firmy, w których John D. Rockefeller oddał kierownictwo, ale zachował większościowe udziały.

Tym samym jego plan o pieniądzach, które będą pracowały na niego, a nie on na nie, dopełnił się. Rockefeller w 100% oddał się działalności dobroczynnej. Na bazie Standard Oil Trust powstały firmy, które do dziś są potentatami na rynku energetycznym (ExxonMobil, Chevron, BP) i z których rodzina Rockefellerów czerpała zyski jeszcze do 2016 r.

3. „Jedna kropla”, a oszczędzisz fortunę

Oszczędności i wstrzemięźliwości w wydawaniu pieniędzy John D. Rockefeller uczył się od matki baptystki. Pozostawiona przez prowadzącego podwójne życie męża Eliza samodzielnie utrzymywała sześcioro dzieci. To ona uczyła małego Johna, że mądre wykorzystanie posiadanych zasobów przysparza człowiekowi „bogactwa i pomyślności”.

Jedna z bardziej znanych anegdot o Rockefellerze głosi, że podczas wizytacji jednego ze swoich zakładów nakazał zmniejszenie o dwie liczby kropel cyny używanych do uszczelniania kanistrów z ropą. Okazało się jednak, że w wyniku tej oszczędności kanistry zaczęły przeciekać. W związku z tym polecił on zminimalizować zużycie o jedną kroplę. Jaka była jego radość, gdy okazało się, że taka ilość w zupełności wystarcza. Potem wielokrotnie powtarzał: „Jedna kropa, a oszczędziliśmy fortunę”. Obniżanie kosztów życia, gospodarowania czy – jak w przypadku twórcy fortuny Rockefellerów – produkcji przemysłowej w każdym możliwym miejscu choć o ułamek procenta jest kluczowe dla akumulacji kapitału. Nawet drobna oszczędność dzięki efektowi skali może prowadzić do wygenerowania istotnych środków np. na inwestycje.

W codziennym życiu może chodzić o tak pozornie nieznaczące koszty jak niemonitorowane zużycie mediów, posiłki na mieście, ważne zakupy robione na ostatnią chwilę, gdy nie ma już czasu na porównywanie cen, itp. Nawet gdy był już bardzo bogaty, Rockefeller nie pozwalał sobie na rozrzutność i bezmyślność w wydawaniu pieniędzy.

4. Zadowalaj się prostymi przyjemnościami i pomagaj innym

Rockefeller znany był również z tego, że zamiast wydawać na zbytki i luksusowy tryb życia, żył oszczędnie i wspierał innych.

Jedna z anegdot mówi, że pierwsze środki na cele charytatywne przekazał już w wieku 16 lat, gdy znalazł swoją pierwszą pracę jako księgowy. Później finansował edukację, kościoły, rozwój nauki, badania społeczne. W 1901 r. ufundował Instytut Badań Medycznych w Nowym Jorku. W 1965 r. został on przekształcony w działający do dziś Uniwersytet Rockefellera, który do tej pory wykształcił 23 laureatów Nagrody Nobla.

Działalność dobroczynna była dla niego sposobem na budowę i podtrzymywanie relacji z otoczeniem, co miało niebagatelny wpływ na rozwój biznesu. Mawiał: „Najważniejszą rzeczą dla młodego człowieka jest stworzyć dla siebie kredyt – reputację, charakter”. To właśnie filantropia była dla niego narzędziem do osiągnięcia tego celu.

Ten kierunek działań kontynuowały jego dzieci i wnuki, w tym zmarły w zeszłym roku główny spadkobierca fortuny, David Rockefeller. Na skutek intensywnych działań charytatywnych majątek Rockefellerów stopniał do 11 miliardów dolarów, ale dzięki portfelowi inwestycji ze środków tych wciąż utrzymuje się ok. 200 spadkobierców. Raz akumulowany kapitał przy mądrym zarządzaniu może bowiem służyć pokoleniom.