article_header
Marzy Ci się białeszaleństwo? Chcesz odetchnąć świeżym, mroźnym powietrzem i poszusować postokach Alp, Tatr, Sudetów czy Dolomitów? Sporty zimowe do
Marzy Ci się białeszaleństwo? Chcesz odetchnąć świeżym, mroźnym powietrzem i poszusować postokach Al
2017-02-16 15:23:49
https://blog.axa.pl/blog/finanse/narty-2017-alpy-tatry-dolomity-zorganizuj-ferie-zimowe-na-twoja-kieszen
Zespół AXA
852 284

16 luty 2017

Narty 2017: Alpy, Tatry, Dolomity? Zorganizuj ferie zimowe na Twoją kieszeń!

Ocena: 4.83/5 (6 głosów)

Marzy Ci się białe szaleństwo? Chcesz odetchnąć świeżym, mroźnym powietrzem i poszusować po stokach Alp, Tatr, Sudetów czy Dolomitów? Sporty zimowe do tanich nie należą, ale przy odpowiednim przygotowaniu jesteś w stanie zorganizować urlop, który nie zrujnuje Twojego domowego budżetu.

Oto 5 zasad, które umożliwią Ci racjonalne zaplanowanie zimowego wypadu.

Zasada nr 1: Ustal priorytety

W Europie jest kilkaset zimowych kurortów, na narty można jechać do kilkunastu krajów: niektóre są drogie z założenia, a w innych znajdziesz ośrodki na każdą kieszeń. Lokalizacje narciarskie różnią się od siebie wielkością – od takich, gdzie jest jeden wyciąg, a trasy zjazdowe mają do 10 kilometrów – te są oczywiście najtańsze – do takich, gdzie na jednym karnecie masz dostęp do kilkuset kilometrów tras. Jest z czego wybierać.

Dlatego planując zimowy urlop, na początku musisz przemyśleć podstawowe założenia. Jedziesz sam, z partnerem, ze znajomymi, czy z dziećmi? Jesteś jakoś ograniczony terminem (np. ferie), czy możesz zaplanować urlop wtedy, gdy ceny są najkorzystniejsze? Swoje narciarskie ambicje jesteś w stanie zaspokoić w kurorcie z 30 km tras, czy 100 km to dla Ciebie minimum? Masz możliwość jechać autem, czy musisz skorzystać z transportu zbiorowego?

Warto pamiętać, że na ostateczny koszt zimowego wyjazdu składają się nie tylko cena karnetu na stok i pobyt, ale też koszty dojazdu, wyżywienia, kompleksowego ubezpieczenia. Dlatego, aby nie przepłacić, należy wziąć pod uwagę wszystkie te elementy.

Zasada nr 2: Dokąd jechać? To zależy kiedy

Do najtańszych i najmniejszych zimowych kurortów w Europie należą ośrodki czeskie, do najdroższych - te położone w Szwajcarii, Hiszpanii oraz Finlandii – wynika z badania Europejskiego Centrum Konsumenckiego z 2012 roku. Wiele kurortów z założenia nastawionych jest na obsługę najbogatszych turystów, dlatego szukając miejsca na ekonomiczny wyjazd, takie ośrodki jak St. Moritz, Gstaad czy Baqueira Beret możesz od razu wykreślić ze swojej listy.

Najszerszą ofertę cenową mają kurorty austriackie, francuskie i włoskie. Popularnością wśród Polaków cieszą się lokalizacje, takie jak włoskie Livigno oraz Monterosa Ski, austriackie Reschenpass/Nauders i Stubaier Gletscher, czy francuskie Les Portes du Mont-Blanc, Chamrousse czy Risoul. Ogromną zaletą ośrodków w tych krajach jest ich rozmiar – kupując jeden karnet często masz dostęp do kilkuset kilometrów tras, dzięki czemu nie uświadczysz kolejek do wyciągów.

Ponadto wiele kurortów współpracuje ze sobą, tworząc całe regiony narciarskie, np. Dolomiti Superski (1200 km tras) we włoskich Dolomitach czy Karyntia-Tyrol Wschodni (łączy 32 kurorty i ma ponad 1000 km tras). Kupując jeden karnet masz możliwość korzystania z wyciągów w całym regionie.

Ceny karnetów i zakwaterowania uzależnione są od sezonu, a są ich trzy rodzaje: niski, średni i wysoki. Większość europejskich kurortów zimowych otwiera się na przełomie listopada/grudnia, a zamyka w okolicach marca i kwietnia. Początek działania wyciągów to najczęściej średni sezon. Wysoki sezon przypada na okres świąt i Nowego Roku, a potem przez cały luty oraz marzec. Taniej jest w styczniu – wiele kurortów oferuje specjalne ceny, bo po okresie świąt mało kto decyduje się na kolejny urlop. To też dobry moment na wyjazd dla tych, którzy nie lubią tłoków na stoku.

Najtaniej jest w kwietniu, choć tak długo czynne są kurorty leżące na wysokości co najmniej 2 tys. m n.p.m. Wiele ośrodków narciarskich oferuje wówczas ski passy w cenie zakwaterowania, darmowy transport do wyciągów lub kilkudziesięcioprocentowe zniżki. Ceny można sprawdzić na stronach internetowych poszczególnych ośrodków.

Podobnie sytuacja wygląda w Polsce – ceny też są bardzo zróżnicowane w zależności od momentu w sezonie. Dlatego też, jeśli masz swobodę wyboru terminu wyjazdu, może się okazać, że za cenę tygodniowego pobytu w Jaworzynie Krynickiej czy w Jasnej na Słowacji w okresie ferii zimowych zapłacisz tyle, co za tydzień pod koniec marca na stokach włoskiego Livigno.

Przy wyjeździe rodzinnym zawsze i wszędzie warto pytać też o odpowiednie karnety. W wielu ośrodkach w ofercie grupowej dzieci poniżej określonego wieku jeżdżą za darmo. Termin i długość wyjazdu będą też miały wpływ na cenę ubezpieczenia turystycznego.

Zasada nr 3: Dobrze przemyśl transport i zakwaterowanie

Jeśli na wyjazd wybierasz się z grupą znajomych, warto rozważyć podróż za granicę samochodem. Przy kilku osobach koszt paliwa na dystansie 1000-1500 km – czyli do Austrii lub Włoch – to kilkaset złotych na osobę w dwie strony, a możesz się cieszyć większą swobodą i wygodą. Do Francji warto jechać autokarem lub wybrać się lotem typu last minute. Tanie linie lądują w takich miejscowościach jak Grenoble, z których w Alpy już niedaleko.

Jeśli szykujesz niskobudżetowy wyjazd rodzinny z dziećmi, warto pomyśleć o Czechach, Słowacji lub tych kurortach za granicą, które są stosunkowo blisko (np. Alpy Wiedeńskie – ok. 600 km od Polski). Najlepsze cenowo zakwaterowanie znajdziesz w pensjonatach, ale warto rezerwować z jak największym wyprzedzeniem.

Jeśli wybierasz się do Włoch, Austrii lub Francji, warto poszukać samodzielnego mieszkania jako zakwaterowania – oferta jest duża, dostępna przez internet. W Austrii okazje można znaleźć na 2-3 miesiące przed wyjazdem. We Włoszech można liczyć na dobre oferty last minute. We Francji samodzielne zakwaterowanie łatwiej znaleźć na dłuższy okres, np. dwóch tygodni, dlatego tu warto rozważyć wyjazdy zorganizowane.

Zasada nr 4: Chcesz oszczędzić? Zadbaj o wyżywienie we własnym zakresie

Aby ograniczyć wydatki, zamiast jadać na stoku, warto pomyśleć o wyżywieniu we własnym zakresie. Zwłaszcza, jeśli jedziesz do krajów, gdzie wszystko jest relatywnie droższe – np. Francja, Włochy, Skandynawia,  Szwajcaria. Jest to szczególnie dobre rozwiązanie, jeśli podróżujesz samochodem – zabranie zapasów jedzenia nie powinno być problemem. Warto zaopatrzyć się też w dobry, duży termos i codziennie brać ze sobą na stok gorącą herbatę, kawę, czy wodę z cytryną i imbirem (świetnie rozgrzewa i dodaje energii!). Przy niskobudżetowym wyjeździe każde kilka czy kilkanaście euro wydane na drobiazgi, znacząco obciąża kieszeń.

Zasada nr 5: Nie chcesz niespodziewanych kosztów? Ubezpiecz się

Dobre ubezpieczenie na taki wyjazd to absolutna podstawa. I to nie tylko w postaci NNW, czyli ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków przy amatorskim uprawianiu sportów. Na zimowy wyjazd niezbędne jest także ubezpieczenie kosztów leczenia w odpowiedniej wysokości, dobre OC samochodu oraz OC dla siebie. Dlaczego?

Pomimo obowiązywania w krajach UE europejskiej karty ubezpieczenia zdrowotnego EKUZ, różnice w cenach świadczeń medycznych w różnych krajach są na tyle duże, że NFZ pokryje tylko ich część, a resztę będziemy musieli dopłacić z własnej kieszeni. EKUZ nie pokrywa również kosztów transportu do kraju, co w razie wypadku może być potrzebne. Zapoznaj się także z tym artykułem.

Dlatego też wybierając się w góry, musimy zaopatrzyć się w polisę turystyczną, która obejmie koszty leczenia, transportu medycznego, ratownictwa i poszukiwania, czyli zapewni nam ochronę podczas amatorskiego uprawiania sportu. Ubezpieczenie własnej odpowiedzialności cywilnej to też dobry pomysł, bo podczas zimowych szaleństw może się zdarzyć, że krzywdę wyrządzimy nie sobie, a komuś. Wówczas koszty takiej szkody może pokryć ubezpieczyciel.

Jeśli w podróż wybieramy się samochodem warto rozważyć także zakup rozszerzonej polisy komunikacyjnej, aby w razie usterki lub nieszczęśliwego wypadku móc liczyć na holowanie lub naprawę na miejscu.

Szukając ubezpieczenia na taki wyjazd najlepiej sięgnąć po produkty kompleksowe, które zapewnią nam to wszystko w pakiecie. Takim produktem jest np. ubezpieczenie AXA Multitravel [LINK], które daje ochronę podczas amatorskiego uprawiania sportu czy w razie zaostrzenia stanu przy przewlekłych chorobach i obejmuje koszty leczenia do wysokości sumy ubezpieczenia. Ponadto ubezpieczenie to pokrywa bardzo ważne w górach koszty poszukiwania i akcji ratowniczej, a także świadczenie na wypadek utraty bagażu, odwołania lotu, a nawet rezygnacji z podróży. Do takiej polisy turystycznej bez problemu można wykupić dodatkowe ubezpieczenie komunikacyjne.

Zakup ubezpieczenia to absolutne „must” przed zimowym wyjazdem. Wydając nieduże pieniądze na polisę, zapewniamy sobie kompleksową pomoc w razie potrzeby, bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów. Dlatego też dla czytelników naszego bloga przygotowaliśmy specjalną ofertę: Kliknij tutaj, kup ubezpieczenie AXA Multitravel i otrzymaj 20% zniżki!

Artykuł, który może Cię zainteresować