article_header
Dla większości dzieciaków wyjazd na wczasy bez rodziców to wielka frajda i pierwszapróba samodzielności.Towarzystwo rówieśników, aktywnie spędzony czas
Dla większości dzieciaków wyjazd na wczasy bez rodziców to wielka frajda i pierwszapróba samodzielno
2016-07-15 14:15:57
https://blog.axa.pl/blog/finanse/wysylasz-dziecko-na-samodzielne-wakacje-oto-5-przykazan-dla-ciebie-
Zespół AXA
852 284

15 lipiec 2016

Wysyłasz dziecko na samodzielne wakacje? Oto 5 przykazań… dla Ciebie ;)

Ocena: 4.9/5 (10 głosów)

Dla większości dzieciaków wyjazd na wczasy bez rodziców to wielka frajda i pierwsza próba samodzielności. Towarzystwo rówieśników, aktywnie spędzony czas i możliwość dysponowania pieniędzmi to to, co dzieciaki lubią najbardziej. O czym Ty musisz pamiętać, by również cieszyć się wyjazdem swojej pociechy, a nie zamartwiać się? 

Po pierwsze: Upewnij się, że Twoje dziecko będzie miało dobrą opiekę

Nie zaznasz spokoju, jeśli nie będziesz wiedział/a, że Twoje dziecko ma dobrą opiekę. Jeśli wysyłasz dziecko na wyjazd zorganizowany, skorzystaj z usług zaufanego tour operatora, klubu sportowego czy szkoły językowej. Popytaj wśród znajomych, rodziców w szkole. Nie wysyłaj dziecka gdziekolwiek i z kimkolwiek.

Przed wyjazdem zapoznaj się z programem kolonii czy obozu i sprawdź, jak będzie wyglądała opieka nad grupą. Ilu opiekunów przewiduje organizator? Czy mają odpowiednie kwalifikacje? Czy mają plan działania w razie konieczności skorzystania z opieki medycznej? Ta wiedza pozwoli Ci spać spokojnie.

 Po drugie: Upewnij się, że to na pewno dobry moment na pierwszą wycieczkę

To absolutnie podstawowa sprawa. Czy Twój syn lub córka na pewno chce wyjechać samodzielnie na wakacje? Zapytaj go/ją i posłuchaj, co ma do powiedzenia. Czasem zdarza się, że mimo chęci, po kilku dniach musimy jechać nad morze odebrać naszą latorośl, która za bardzo tęskni za domem, by cieszyć się wyjazdem.

Czy rozstawaliście się już na kilka dni? Czy Twoje dziecko dobrze odnajduje się w grupie, jest towarzyskie, ma znajomych? Niekiedy rodzice popełniają błąd, wypychając na kolonie swoją nieśmiałą pociechę sądząc, że skok na głęboką wodę pomoże jej nauczyć się nawiązywać relacje. Nic bardziej mylnego.

Jeśli dziecko ma problemy w relacjach z rówieśnikami, powinniśmy pomagać mu otwierać się powoli. Warto robić to w możliwie bezpiecznych warunkach. A więc najpierw wyjazdy weekendowe – np. harcerskie, a potem kilkudniowe. Jeśli już pora na dłuższy wyjazd wakacyjny, to niech najpierw jedzie z ulubioną koleżanką z klasy.

Dzieci bardzo różnią się od siebie pod kątem wrażliwości oraz tego, jak szybko nabywają umiejętności społecznych. Psychologowie podkreślają, żeby nie bagatelizować problemów w relacjach z rówieśnikami, gdy się pojawiają. Nie zaadresowane na początku, mogą przerodzić się w trudności społeczne w dorosłym życiu.

Po trzecie: Kup dziecku polisę turystyczną

Bez polisy ubezpieczeniowej, ani rusz.

Przy wyjazdach zorganizowanych często to biura podróży oferują ubezpieczenia grupowe. Skorzystanie z nich nie jest złym pomysłem, ale nie kupuj kota w worku. Sprawdź dokładnie, co tour operator proponuje w takiej polisie:

  • Czy ubezpieczenie obejmuje amatorskie uprawianie sportu?
  • Jeśli to np. obóz wędrowny, to czy finansowane jest poszukiwanie i ratownictwo górskie?
  • Jakie są sumy ubezpieczenia? Wystarczająco wysokie w porównaniu z kosztami leczenia i opieki w danym kraju?
  • Czy ubezpieczenie obejmuje możliwość przyjazdu i zakwaterowania członków rodziny pokrzywdzonego w wypadku?

Dzięki tak kompleksowej polisie, będziesz spać spokojnie.  Jeśli grupowa polisa jest zbyt okrojona, kup dziecku polisę ubezpieczeniową samodzielnie. Z pomocą agenta ubezpieczeniowego lub doradcy klienta zaufanego TU możesz skomponować polisę szytą na miarę. To bardzo ważne, bo jak wynika z raportu AXA, w sezonie letnim to niestety dzieci ulegają największej ilości wypadków, a więc dobra polisa to podstawa.

Do takiej polisy możesz także dodać rozszerzenie dotyczące następstw chorób przewlekłych. To bardzo ważne, jeśli Twoje dziecko na coś choruje. Jeśli takiego rozszerzenia nie będzie, a ewentualny problem zdrowotny dziecka na wyjeździe będzie wynikał właśnie z choroby przewlekłej, ubezpieczenie nie pokryje kosztów pomocy medycznej. Dlatego też ewentualność wystąpienia takich zaostrzeń warto jeszcze przed wyjazdem skonsultować z lekarzem.

Po czwarte: Zapewnij dziecku odpowiednią ilość gotówki

Przy wyjazdach w Polsce nie stanowi to dużego problemu. Nastolatkowi możesz założyć konto i wyrobić do niego kartę, a oprócz tego dać pieniądze na kilka pierwszych dni. Ustalcie, co ma zapewnione w cenie wyjazdu, a ile może wydawać dziennie na przyjemności. To cenna lekcja samodzielnego gospodarowania pieniędzmi.

Jeśli wysyłasz dziecko na obóz za granicę poinstruuj je, jak najlepiej używać karty, by nie przepłacać. Zdecydowanie najmniej opłacalne są wypłaty gotówki z zagranicznego bankomatu. Pieniądze wypłacane są po kursie operatora karty, a więc np. VISA czy MasterCard, a te mogą być mniej korzystne, niż kursy w bankach lub kantorach. Ponadto, przy wypłacie z bankomatu pobierana jest prowizja od wartości wypłaty. Dlatego przed wyjazdem warto dowiedzieć się w banku o jej wysokość. Generalnie, lepiej kartą płacić tam, gdzie to możliwe, a za drobne wydatki płacić gotówką zakupioną w Polsce w kantorze.

Po piąte: Zrelaksuj się, życz dziecku udanej zabawy i wykorzystaj czas jego nieobecności dla siebie!

Artykuł, który może Cię zainteresować