article_header
Co roku aż 40% z nas odmawia sobie wyjazdu na wakacje z powodów finansowych (źródło CBOS). Czy naprawdę nasza sytuacja finansowa jest tak zła, że nie
Co roku aż 40% z nas odmawia sobie wyjazdu na wakacje z powodów finansowych (źródło CBOS). Czy napra
2016-03-11 17:08:53.000000
https://blog.axa.pl/blog/finanse/zaplanuj-wakacje-z-glowa-to-nie-przeplacisz
Zespół AXA
852 284

11 marzec 2016

Zaplanuj wakacje z głową, to nie przepłacisz

Ocena: 5/5 (5 głosów)

Co roku aż 40% z nas odmawia sobie wyjazdu na wakacje z powodów finansowych (źródło CBOS). Czy naprawdę nasza sytuacja finansowa jest tak zła, że nie możemy pozwolić sobie na urlop? A może nie umiemy mądrze wygospodarować środków? Podpowiadamy: zaplanuj wakacje z głową, a pieniądze nie będą problemem! 

Wyłożyć kilka tysięcy z dnia na dzień na zagraniczny wyjazd dla czteroosobowej rodziny rzeczywiście nie jest łatwo. Ale to nie powód, by się poddawać. Są lepsze sposoby na wygospodarowanie pieniędzy na urlop. Planowanie: to słowo klucz.

Ziarnko do ziarnka

Są dwa sposoby: najpierw przemyśl, dokąd chcesz jechać i jakie środki będą Ci na to potrzebne albo najpierw przelicz, ile na wakacje możesz przeznaczyć i w związku z tym wybierz, dokąd możesz się wybrać. 

Jeśli decydujesz się na pierwszą opcję, to kolejnym krokiem jest zaplanowanie oszczędzania na ten cel. Skoro wiesz, ile pieniędzy będzie ci potrzebne, możesz łatwo policzyć, ile w ciągu miesiąca musisz odłożyć. Jeśli miesięczna kwota oszczędności jest nierealna, zmodyfikuj wakacyjny plan, albo wymyśl, jak sobie dorobić. Czas jest twoim sprzymierzeńcem: im wcześniej zaczniesz planować wakacje, tym większe masz pole manewru.

Oszczędzanie trzeba rozplanować w podziale na kolejne miesiące. Warto wziąć pod uwagę odkładanie większej kwoty w miesiącu, gdy nie mamy dodatkowych wydatków i mniejszej gdy są święta, urodziny dzieci itp. Środki na urlop warto gromadzić na osobnym rachunku lub subkoncie, aby zmniejszyć ryzyko sięgania do tych rezerw w wyniku spontanicznej potrzeby. Można także założyć krótkoterminową lokatę.

W przypadku drugiej opcji, już wiemy, ile możemy oszczędzić. Choć tu też warto zastanowić się, czy nie jesteśmy w stanie wygenerować jakiś dodatkowych środków np. poprzez dorobienie. Kolejnym krokiem jest realistyczne rozplanowanie oszczędzania według wspomnianych już wytycznych. Gdy już z tym się uporamy, pora na najprzyjemniejsze: puszczenie wodzy fantazji i wymyślenie wymarzonego urlopu. 

Internet daje niesamowite możliwości w zakresie skomponowania wakacyjnego wyjazdu samemu. Jeśli nie lubimy zatłoczonych wakacyjnych kurortów, możemy spróbować zaplanować wyjazd do mniej popularnego miejsca. Zaoszczędzimy nie tylko na prowizjach dla tour operatora i biura podróży, ale też jesteśmy w stanie wybrać opcje dokładnie na naszą kieszeń.

First minute czy last minute?

Jeśli rozważamy podróż z biurem podróży, warto zastanowić się, kiedy najbardziej opłaci się nam kupić wyjazd. Najgorszym czasem do zakupu wycieczek są miesiące marzec, kwiecień, maj, czerwiec i lipiec. Wtedy obowiązują ceny katalogowe - najwyższe, a także nie ma jeszcze wyjazdów last minute. 

Jeśli jesteśmy w stanie kupić wyjazd z dużym wyprzedzeniem czasowym, warto skorzystać z ofert first minute. Pojawiają się one już w listopadzie i grudniu, kończą w lutym. Ceny bywają wówczas niższe nawet 10-15%, a oferta jest jeszcze nieprzebrana. Mamy większą szansę wybrać wyjazd optymalny pod względem ceny, miejsca, terminu, standardu pokoju itp.

W opozycji do first minute jest last minute, czyli kupowanie na ostatnią chwilę, gdy tour operatorzy wyprzedają pojedyncze, pozostałe miejsca na wyjazdy. Last minute powinno być tańsze nawet o 20-30% w stosunku do ceny katalogowej, wadą tego rozwiązania jest mały wybór oferty. 

Kupując taki wyjazd można jednak nieświadomie przepłacić, bo nie wszyscy tour operatorzy rzeczywiście obniżają ceny. Aby mieć pewność, że wybrane przez nas last minute jest faktycznie opłacalne, warto porównać jego koszt z ceną w katalogu. Nierzadko banery typu „30% mniej”, „50% mniej”, są tylko chwytem marketingowym.  

Jak płacić na wakacjach?

Myśląc o wakacyjnym wyjeździe, warto rozważyć jeszcze jedną kwestię, która często bywa powodem bezsensownego marnowania pieniędzy, zwłaszcza za granicą. Czy wypłacać pieniądze z bankomatu na miejscu, zamienić walutę w kantorze, a może po prostu płacić kartą? 

W pierwszej kolejności warto sprawdzić, jakie opłaty do danego kraju, do którego jedziesz, obowiązują Cię w ramach konta i karty, którą już posiadasz. Niektóre banki rozliczają płatności za granicą w euro, a niektóre w dolarach. Warto zapoznać się z cennikiem opłat za płatności w sklepach, restauracjach oraz za wypłaty z bankomatu. Zabranie ze sobą karty jest bezpieczniejsze niż wożenie całej gotówki w portfelu. 

Jeśli wybierasz się do bardziej egzotycznego kraju, w którym płatności kartą i wypłaty z bankomatu są obarczone wysokimi opłatami, najlepiej zabrać ze sobą dolary i wymienić na miejscu w kantorze. Mieszkańcy takich krajów jak np. kraje Południowej Ameryki, Afryki, Azji Południowo-Wschodniej, bardzo chętnie gromadzą twardą walutę, więc oferują bardzo dobre kursy wymiany. 

Ubezpieczenie turystyczne: must have

I ostatnia rzecz, o której zapominać nie możemy: ubezpieczenie turystyczne. Bez tego, ani rusz. Koszty opieki medycznej za granicą mogą być dla nas naprawdę dużym obciążeniem. Po co ryzykować? Ubezpieczenie to nieduży wydatek, a dzięki niemu możemy czuć się bezpiecznie.

Przy wyborze ubezpieczenia należy pamiętać o tym, czy mamy zamiar uprawiać jakieś ekstremalne sporty, wspinaczkę górską itp., i wybrać polisę z rozszerzeniem, aby być zabezpieczonym na wypadek urazów. Przy wyborze ubezpieczenia należy też dokładnie sprawdzić zakres polisy i wyłączenia, żeby wiedzieć, co kupujemy.

Jeśli do planowania wakacji podejdziemy z głową, jesteśmy w stanie mieć fajny wyjazd bez ponoszenia horrendalnych kosztów. Życzymy miłego planowania i udanych wojaży!


Artykuł, który może Cię zainteresować